Image

Wałeckie błota i bezdroża…rzeź niewiniątek

Czytaj dalej:

W końcu nadszedł długo oczekiwany dzień wyjazdu. Lekkie opóźnienie i tuż po 19 opuszczamy Szczecin. Suza zapakowana po brzegi, mamy wszystko co potrzeba, tak mi się przynajmniej wydaje. Podróż na miejsce zajmuje nam nie cale 3 godziny, w tym czasie Jasiu zdążył rozpracować prowiant piwny zakupiony wcześniej na drogę....

Czytaj dalej:

Pojechaliśmy, zobaczyliśmy, wróciliśmy.
Jasiu, Tomek z Wa-wy i ja spotkaliśmy się 25.06 w bazie wypadowej w Starym Kaleńsku pod Czaplinkiem. Plan był prosty. Jechać do przodu w kierunku płn-wsch.
Po wieczornej "małej" integracji, w poniedziałek rano odpaliliśmy nasze maszyny i ruszyliśmy przed siebie. Tomek z Wa-wy wprowadził koordynaty w GPS na Bory Tucholskie. Przejechaliśmy przez poligon pod Bornym Sulinowem. Zajebiste drogi szutrowe, pokryte takim czarnym żużlem, po parokilometrowym odcinku kolor naszej skóry przypominał barwą kolor naszego czołowego zawodnika piłki kopanej z mistrzostw w Seulu.

Czytaj dalej:

Clamot Trophy Winter Trek 2006 czyli Benes, Ela, Serducho i Kaschpirna pokładzie UAZ’a Zaczęło się zupełnie niewinnie. Znajomi off’roadowcy zaproponowali mi udział w rajdzie samochodów terenowych. Jako stary survivalowiec i fotograf z ochotą przystałem na ich propozycję. Spakowałem się i w piątkowe popołudnie 6 stycznia, ze wszystkimi tobołami, zająłem miejsce w czarnym uazie Benesa.

Czytaj dalej: